W performansie Piruet Ewa Partum ukazuje ciało kobiety w akcie radykalnego gestu. Naga artystka wchodzi na taflę lustra, obraca się wokół własnej osi i mocnym kopnięciem rozbija szklaną powierzchnię. To moment graniczny – między ruchem a bezruchem, pięknem a destrukcją, obrazem a ciałem. Partum odrzuca w ten sposób estetyczny ideał kobiecego ciała jako harmonijnego i kontrolowanego. Jej piruet nie jest taneczny – to gest sprzeciwu, w którym ciało odzyskuje siłę poprzez zniszczenie obrazu, który je określał.

Ten performans nabiera dla mnie szczególnego znaczenia w kontekście mojego własnego doświadczenia. W wyniku wypadku, podczas którego doszło do rozbicia szkła, noga – ta sama, na której przez lata trenowałam jazdę figurową – została poważnie uszkodzona i później amputowana. Akt rozbicia lustra w Piruecie staje się więc dla mnie nie tylko metaforą, lecz także realnym doświadczeniem pęknięcia: momentem, w którym ciało traci swoją dotychczasową formę, a wraz z nią – wcześniejsze doświadczenie ruchu, równowagi i tożsamości cielesnej.

W obu przypadkach szkło działa jak granica: między ciałem a jego odbiciem, między obrazem a rzeczywistością, między tym, co ciało pamięta, a tym, co już nie istnieje. W performansie Partum lustro jest narzędziem emancypacji, a jego rozbicie to uwolnienie się od wizerunku kobiety jako odbicia męskiego spojrzenia. W moim doświadczeniu szkło staje się natomiast punktem przejścia: od ciała, które znało ruch i kontrolę, do ciała, które musi określić siebie na nowo.

Partum w Piruecie rozbija powierzchnię obrazu, ja noszę w sobie jego odłamek. W obu przypadkach ciało staje się miejscem kryzysu i transformacji. Dla Partum był to bunt przeciwko kulturze reprezentacji, dla mnie – moment, w którym obecność nabiera innego znaczenia. Ciało nie jest już obrazem do oglądania, lecz świadectwem trwania, pamięcią ruchu i śladem przekroczonej granicy.

Dziś, pracując z ciałem po amputacji, kontynuuję dialog z Partum – nie poprzez naśladowanie jej gestu, ale przez jego przepisanie w moim własnym ciele. Interesuje mnie moment, w którym ruch staje się możliwy pomimo ograniczeń, a równowaga rodzi się z utraty. W moich działaniach performatywnych próbuję odnaleźć nowy sposób obecności – taki, w którym ciało nie jest już odbiciem ani brakiem, lecz miejscem pamięci, siły i transformacji.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *